Zakup ogrodowego wyposażenia przez portal społecznościowy zakończył się dla 39-letniej mieszkanki gminy Naruszewo stratą 1080 zł. Kobieta wybrała ofertę mebli, ustaliła warunki transakcji i zamówiła transport pod swój adres. Po opłaceniu zamówienia otrzymała potwierdzenie wpłaty oraz zapewnienie, że na przesyłkę będzie czekać tylko kilka dni.
Termin minął, lecz zamówienie nie zostało dostarczone. Osoba występująca jako sprzedająca przestała reagować na próby kontaktu. Kupująca postanowiła więc zapytać o transakcję w sklepie, którego nazwą posłużono się w anonsie.
Pracownica placówki wyjaśniła, że sklep nie ma takich mebli w ofercie. Dodała również, że zgłaszały się już inne osoby z podobnym problemem. Sam anons zdążył zniknąć z serwisu. Okoliczności wskazują na wykorzystanie nazwy istniejącej firmy do uwiarygodnienia fałszywej sprzedaży.
Weryfikacja przed zapłatą i reakcja na podejrzaną transakcję
Policjanci przypominają, że przed dokonaniem zakupu warto ustalić, kto rzeczywiście stoi za ofertą, oraz sprawdzić opinie o sprzedawcy. Gdy ogłoszeniodawca powołuje się na konkretny sklep, dobrze porównać informacje z jego oficjalną stroną internetową. Szczególną uwagę powinny zwrócić bardzo niska cena, zapewnienia o błyskawicznej wysyłce i konieczność zapłacenia całości przed otrzymaniem towaru.
Osoba, która podejrzewa, że padła ofiarą oszustwa, powinna zachować wiadomości ze sprzedającym, dane oferty i dowód wpłaty. Warto też niezwłocznie skontaktować się z bankiem oraz zgłosić sprawę policji. Sprawdzenie wiarygodności ogłoszeniodawcy przed wysłaniem pieniędzy może pomóc uniknąć podobnej straty.
Źródło: KPP w Płońsku – Portal polskiej Policji
