24 marca 2026 roku, w spokojnej gminie Raciąż, doszło do niecodziennego zdarzenia, które mogło zakończyć się dużą stratą finansową dla 69-letniej mieszkanki. Wszystko zaczęło się od telefonu, który otrzymała od nieznajomej kobiety. Choć głos brzmiał wyraźnie, wyczuwalne było w nim zdenerwowanie. Osoba ta, nie przedstawiając się, opowiedziała dramatyczną historię o wypadku na przejściu dla pieszych.
Opowieść o dramatycznym wypadku
Telefonująca kobieta twierdziła, że potrąciła pieszą, a w wyniku zdarzenia sama doznała lekkich obrażeń, podczas gdy poszkodowana trafiła do szpitala w poważnym stanie. Relacjonowała, że została zatrzymana i przebywa w areszcie, potrzebując pilnej pomocy. Słuchająca seniorka, choć nie była pewna, z kim rozmawia, zaczęła podejrzewać, że to jej siostrzenica. Ta myśl wzbudziła w niej niepokój i chęć pomocy.
Telefon od fałszywej policjantki
Chwilę później rozmówczyni przekazała telefon „pani Komendant”. Nowa rozmówczyni przedstawiła się jako funkcjonariuszka policji, jednak nie podała żadnych danych osobowych. Mówiła spokojnie i rzeczowo, nakłaniając seniorkę do słuchania poleceń. Wyjaśniła, że potrzebne są pieniądze na uwolnienie rzekomo zatrzymanej osoby. Nie wskazując konkretnej sumy, zaczęła dopytywać, ile gotówki i wartościowych rzeczy znajduje się w domu seniorki.
Przygotowania do przekazania pieniędzy
Fałszywa policjantka poleciła, aby 69-latka umieściła gotówkę w reklamówce i przygotowała się na przybycie osoby, która ją odbierze. Nie podała jednak szczegółów dotyczących odbiorcy ani czasu przyjazdu. Mimo to, seniorka, pod wpływem emocji i przekonana o konieczności pomocy bliskiej osobie, przygotowała pieniądze i czekała, nie informując nikogo o sytuacji.
Interwencja prawdziwych policjantów
Niedługo potem ponownie zadzwonił telefon, a ten sam głos zapytał, czy pieniądze są gotowe. Po potwierdzeniu seniorka otrzymała polecenie, by wyjść przed dom z reklamówką. W międzyczasie, dzięki czujności funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku oraz Komisariatu Policji w Raciążu, dotarła do nich informacja o potencjalnym oszustwie. Przybyli na miejsce, gdzie zastali seniorkę z przygotowaną gotówką. Widząc radiowóz, kobieta początkowo myślała, że przyjechali po odbiór pieniędzy zgodnie z instrukcją telefoniczną. Szybko jednak zorientowała się, że to prawdziwi policjanci, którzy uchronili ją przed przestępstwem.
Metody działania oszustów
Policjanci ustalili, że osoba, która miała odebrać gotówkę, zrezygnowała z planu. Takie scenariusze są często wykorzystywane przez oszustów, którzy dzwonią z dramatycznymi historiami, zazwyczaj dotyczącymi rzekomych wypadków czy zatrzymań. Ich celem jest wywołanie silnych emocji i uniemożliwienie weryfikacji informacji.
Ostrzeżenie i apel do społeczeństwa
Warto pamiętać, że prawdziwi policjanci nigdy nie żądają pieniędzy ani kosztowności, ani nie oferują „wykupienia” kogoś z aresztu. Jeśli ktoś podaje się za funkcjonariusza i domaga się gotówki, jest to najprawdopodobniej próba oszustwa. Rodziny seniorów powinny rozmawiać z bliskimi o takich zagrożeniach, ponieważ starsze osoby, często korzystające z telefonów stacjonarnych, mogą być łatwymi ofiarami. Dzięki szybkiej interwencji policji w tym przypadku udało się zapobiec przestępstwu, ale każda podejrzana rozmowa telefoniczna powinna być traktowana jako sygnał ostrzegawczy, by nie podejmować decyzji pod wpływem emocji.
Źródło: Aktualności KPP w Płońsku
