W styczniu bieżącego roku płońscy policjanci zostali zaalarmowani o włamaniu do nieużytkowanego budynku przemysłowego w Radzyminie, w gminie Naruszewo. Zgłaszający odkrył ślady włamania w miejscu, gdzie wcześniej funkcjonowała firma. Sprawca wybił szyby w czterech oknach i usunął kratę zabezpieczającą, by dostać się do wnętrza obiektu. Skradziono stamtąd różne elektronarzędzia i narzędzia, a wstępne straty oszacowano na ponad cztery tysiące złotych.
Śledztwo i odkrycie podejrzanego
Sprawą zajęli się dzielnicowi z Posterunku Policji w Czerwińsku nad Wisłą. Zebrane informacje skierowały ich do jednej z miejscowości w gminie Naruszewo. W czwartek, 5 lutego, funkcjonariusze odwiedzili wytypowany adres, gdzie miał przebywać podejrzany o włamanie mężczyzna. Na miejscu zastali 51-latka w drewnianej altanie na terenie posesji. W trakcie rozmowy uwagę policjantów przyciągnęły znajdujące się w altanie elektronarzędzia, takie jak szlifierka kątowa i wiertarka, których pochodzenia mężczyzna nie potrafił logicznie wyjaśnić.
Przyznanie się do winy i odzyskanie mienia
Funkcjonariusze szybko powiązali te narzędzia z kradzieżą, jaka miała miejsce w Radzyminie. Podczas dalszej rozmowy, mężczyzna przyznał się do włamania i kradzieży. Na miejsce wezwano grupę dochodzeniowo-śledczą, która w trakcie przeszukania znalazła dodatkowe skradzione przedmioty. 51-latek został aresztowany i przewieziony do policyjnego aresztu. Podczas przesłuchania przyznał, że planował sprzedaż skradzionych rzeczy. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Sprawa pokazuje skuteczność działań policji w wykrywaniu przestępstw i odzyskiwaniu skradzionego mienia, co jest istotne dla bezpieczeństwa lokalnych społeczności.
Źródło: KPP w Płońsku
